(Jako Monika)
Umówiliśmy się z Krzyskiem ze przyjadę po niego w drodze do pracy ponieważ zepsuło mu się auto. Ale gdy podjechalam pod blok zobaczyłam przed nim płaczacego Tośka;
- Tosiek co jestam? -spytałam.
- oni się znowu kłócą- powiedział zaplakany Tosiek. - zaczekaj ok ?
- ok
Po chwili byłam w mieszkaniu:
- ej stop !!!- krzyknęłam.
Krzysiek się uspokojił ale Dorota dalej na niego krzyczała. -ejjjj! !!- krzyknęliśmy oboje.
- nie no ja idę do roboty bo nie wytrzymam -powiedział wściekły Krzysztof
- a gdzie tosiek?-spytał
-tu- powiedziałam a młody przytulił Krzyśka.
Pojechaliśmy do pracy.
Jeszcze przed komenda zawołał nas Jacek.
-Krzysiek chodźcie
-ok
-co jest ?
-Krzysiek twojaży tesciowa chce złożyć na ciebie skargę
-jak skargę ?
- ok Monika przesluchasz ją ?
-jasne tylko się przebiorę
-ok
Po przesłuchaniu Krzysiek wylądował u szefa...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz